white2black | e-blogi.pl
Blog white2black
Half and Half 2018-02-18

Half and Half 


Manga 8/10. Jeden tom. Dosyć gruba jak tak się przyjrzeć. I zdecydowanie warta przeczytania. Okładka specjalnie mnie nie zachwyciła, ale że była w miarę narysowana w środku i nie jest to kolejny tasiemiec to jakoś mnie przekonała. Pierwsza myśl. Pal licho, niech będzie. Zdecydowanie nie było czego żałować. Manga dla czytelników 18+. Cena w empiku prawie 30 zł. 


Jest to historia pary młodych ludzi. Niespełnionego malarza z podrzędnego uniwerku i samobójczyni. Czy jednak samobójczyni? taki spoiler to chyba zbrodnia. Historia mieści się w siedmiu dniach z życia nie życia tej parki. Z racji że to niesprawiedliwe aby przenieśli się na tamten świat razem, Bóg doszedł do wniosku... ja dam wam siedem dni a wy to załatwcie  między sobą. Nie mój biznes. Chłopak pewien swego. Dziewczyna przecież się zabiła! spadła i jeszcze przy okazji mnie sprzątnęła to ona na pewno się zgodzi. Kobieta zmienną jest. Nie mogą umrzeć, dzielą uczucia i przestrzeń osobistą. Schin'ichi nie raz będzie próbował rozładować napięcie, tylko klimat mu nie będzie sprzyjać XD 


Fabuła toczy się w swoim tempie. Autor nie przynudza ale opowiada swoją historię w sposób możliwie wyczerpujący, starając się nie zanudzić czytelnika. Karmi też naszą ciekawość małym dodatkiem pt." kilka lat później". Nie ma przesłodzonego zakończenia w iście amerykańskim stylu. Myślę że w tym przypadku autor STARAŁ się pójść na kompromis. Czy mu się udało, pozostawiam ocenie czytelnika. Rysunek jest schludny i na dobrym poziomie. Przyjemnie się czyta. Mimo powagi tematu dużo humorystycznych scenek. Polecam osobom które chcą dostać mangę mieszczącą się od początku do końca w jednym tomie.  


Znalezione obrazy dla zapytania half and half mangaZnalezione obrazy dla zapytania half and half manga


Sakamoto desu ga? 2016-12-06

Sakamoto desu ga? Nowe anime z kwietnia tego roku. Jest to szkolna komedia. Liczy sobie 12 odcinków i jeden specjalny w którym bochaterowie opowiadają o sobie odcinkach i przeżyciach związanych z głównym bohaterem. sakamoto. Jego pełne imię i nazwisko nie są znane. w jednym z odcinków gdy zakochana w nim po uszy dziewczyna próbuje się tego dowiedzieć...coś jej wiecznie przerywa.. a raczej nie coś a zazdrosne o niego koleżanki. Skądś to znam... Wracając do Sakamoto.


Facet ideał. Zawsze idealnie ubrany i nienagannie uczesany nosi swoje okulary. Jak mówi opening ...jest po prostu perfect. Nawet gdy w ramach żartu odsuwają mu krzesło on siedzi w powietrzu. Zachowuje dystans niezwykły przyjaciel pana ptaszka. Wzbudza powszechny zachwyt wśród dziewcząt i zazdrość u chłopaków. Czyli prostym językiem... bohater od początku do końca wykokszony na maksa.  Pomysł ...fajny nie powiem ciekawy i sama oprawa graficzna też nie zła...gdyby nie te tła drugoplanowe żywcem wyrwane z yt. w ostatnim odcinku uczniowie w tle to nieruchome lalki jak z taniej animacji. Jak na komedię nie trafiła w mój gust. Jest grubymi nićmi szyta. mogę z czystym sumieniem powiedzieć że moi znajomi "ryją" przy tym ze śmiechu ale... ja.... nie ... Anime mnie zanudziło. oprócz kilku fajnych wstawek nie zainteresowało mnie praktycznie wcale. Pan idealny jest idealny a reszta została rzucona w kąt. A szkoda bo gdyby to lepiej rozwinąć można by było pewnie wyłuskać coś i miłego dla oka nie zrobionego na odwal się i jednocześnie z jakąś głębią. Próba przekazania że ludzie się łączą z sobą w trudnych warunkach została tak zrobiona na " masz i odwal się " że aż szkoda. 


Anime same odc. znalazłam tylko na Shinden z polskimi napisami. Shinden się zbiesił że aż szału dostać można więc nie dość że trzeba mieć cierpliwość do takiego anime to trzeba mieć na uwadze reklamy...reklamy po każdym kliknięciu i jeszcze raz reklamy. jakbym chciała oglądać reklamy to bym włączyła polsat w środku mojego serialu. Odcinek specjalny jest już na Zone anime. pl. samo anime... 2,5 10 takie niskie bo moim zdaniem...za mało jednak było tych lepszych momentów. 


sakamoto


Manga podręcznik rysowania. Sonia Leong 2016-03-11

Jak w tytule po długiej przerwie recenzja książki. Adekwatnie podręcznik. Maturka za pasem więc jeszcze trzeba się przemęczyć. wracając do książki to ma 255 stron. Całkiem przyzwoita grubość i zawartość, tylko cena kosmiczna z sześć dyszek trzeba wyłożyć lekką ręką.


 Jest bardzo dobrze zrobiona graficznie więc czyta się z przyjemnością i jest z czego kalkować jak już się ktoś uweźmie. Wszystko  ładnie omówione ale niestety nie raz jakoś tak pobieżnie . Nadrabia jednak wieloma ciekawymi wskazówkami dla początkujących rysowników niektóre z nich naprawdę przydatne. Osobiście bardzo cenię sobie rady dotyczące użycia różnych rodzajów materiałów do rysunku np kredek, flamastrów itd. ale  dużo jest w niej chwytów żeby złapać naiwniaków przykład? proszę bardzo;  na okładce mamy wytłuszczone filmy instruktażowe  i jaka to nowoczesna nauka... bzdura bo lepsze filmiki wrzucają na you tubie amatorzy i za darmo ,a tak co po za tym? no nic fajna książka tylko warto ją kupić jak naprawdę nie macie co robić z kasą bo to w sumie nic specjalnego i ma swoje braki bardzo odczuwalne czasami. Jest ładnie zrobiona ale to ładne pudełko ze starymi pomysłami które można przeczytać w necie. Gdyby nie obrazki nawet ja bym nie zwróciła na to uwagi. Jak już ktoś się bierze na poważnie do nauki rysowania mangi i chce dobrych podręczników to waneko wydało serię książek i tym pod tytułem 'Jak powstaje manga" mnóstwo póz, przeładowane są ale w tych książkach sprzedają ci maksimum wiedzy zwłaszcza anatomicznej i za jedną książkę wychodzi taniej niż za ten podręcznik który dzisiaj recenzuję. Jak to recenzja... chyba tak. Powodzenia w rysowaniu. 


Mangaka san Assistant 2015-12-05

Odcinków 12, anime o statusie ZAKOŃCZONE. Jak to w ogóle brzmi bardziej by mi tu pasowało wykończone i to z kretesem przez szablonowość. 


Najpierw jednak opis fabuły. Yuki Aito jest wyjątkowo perwersyjnym facetem (zboczeniec pełną parą z obsesją na pkt damskiej bielizny) oczywiście współpracuje z grupą ładnych dziewczyn co doprowadza do wielu niezręcznych sytuacji. Ma też w zwyczaju mówić i robić rzeczy za które zbiera od asystentek ostro po głowie. Yuki jak w tytule jest mangaką i to utalentowanym mógłby się wybić gdyby nie jego obsesja. Do Yukiego określenie główny masochista wpasowuje się perfekcyjnie.


Pora przejść do jego asystentek. Sahoto Ashisu twardo stąpa po ziemi i poważnie traktuje swoje obowiązki. Mimo że pracuje jako asystentka Yukiego, dąży też do wydania swojej własnej mangi, z niepowodzeniem. Jest na pierwszej linii frontu jeśli chodzi o wybryki Yukiego i mimo że ją denerwują a ona nie waha się przed spoliczkowaniem go to mimo wszystko szanuje go jako artystę.


Mihari Otosune jest redaktorem. Drobna blondynka z krótkimi kucykami. Posiada kompleks małych piersi. Często wścieka się na Yukiego i każe poprawiać manuskrypt. Kiedyś byli z Yukim przyjaciółmi i mimo jego zachowania zdaje się wciąż coś czuć do niego. Stara się go motywować i zachęcać do stawania się lepszym mangaką.


Rinna Fuwa ogromna fanka Yukiego, podziwia go i choć nie ma pojęcia o rysowaniu mangi to zatrudnił ją jako asystentkę bo jest urocza. Zdaje się akceptować zboczenie Yukiego (dziwnie na nie reaguje). To tyle jeśli chodzi o bohaterów wartych uwagi. Jest jeszcze ta czwarta ale tu mim zdaniem wystarczy określenie dziwne dziecko. Anime pokazuje ich historię w sposób typowy dla Shouen. To "zabawna komedia" w lekkim stylu . 


Ocena. Grafika jest tu na duży plus ale główny bohater psuje historię. Jego zachowanie po pewnym czasie staje się męczące, a anime nudzi. Nie mogłam się zmusić żeby je skończyć, jakimś cudem mi się to udało ,ale po jakichś kilku dniach już prawie nic z tego nie pamiętałam. To takie anime którego nawet podświadomość nie zapisała. Jak ktoś lubi takie klimaty to może się spodobać ale mnie to znudziło i z irytowało.


310 następnym razem będzie coś ambitniejszego bo tu nawet szkoda język strzępić. Ocena poszła w górę dzięki ładnej kresce, Rinnie którą  polubiłam najbardziej (  choć to jedna z tych głupiutkich postaci nad których powstaniem się zastanawiamy), tematyce o tworzeniu mang i openingowi. 


.


...


zapowiedź 2015-10-04

Po odzyskaniu hasła mogę w końcu zapowiedzieć (brak chwili spokoju żeby napisać recenzję) już w niedługo (termin nie określony ale raczej bliżej niż dalej) na blogu recenzja anime Mangaka-san do Ashisutanto-san na które trafiłam przez kompletny przypadek i które z musu nie działających playerów na shindenie (to chyba już tradycja) obejrzałam. przepraszam za taką przerwę na blogu ale różnie się życie układa. 


Istota zła 2015-07-30

anga Aya(ii po polsku aż nwm czy to się opłaca odmieniać) Kanno.


Dosyć gruba manga więc najlepiej przedstawię opis z okładki kraj Amata znajduje się pod rządami kraju Garei. To właśnie tam człowiek o imieniu Zen wsławił się jako nieprzeciętnie brutalny przestępca. Za jego bezględnością kryje się jednak poszukiwanie absolutnej wolności. Ten mężczyzna zrobi wszystko, by nikt i nic nie miało nad nim żadnej władzy.


Wydawnictwo waneko a cena 27,99 w tym 5% vat. projekt graficzny okładki na piątkę zdecydowanie zachęca do kupna. Ma 386 stron. Uporałam się z nią w jedno popołudnie. Tematyka nie wiem jak ją ocenić z jednej strony bardzo autorska i nawet wyróżniająca się a z drugiej wszechobecna. Garejczycy to wielki wspaniały naród który podbił drugich żeby zapanował ład i porządek ale to tak naprawdę zatwardziali rasiści. Wszyscy garejczycy są blondynami o jasnych włosach i cerze. Amatowie są ciemnowłosi o ciemnych oczach i ciemnej cerze. Widać spore zaczerpnięcie z historii drugiej wojny światowej. Co do Zena (zero) jego historia jest przewidywalna, stracił pamięć były członek tajemnego super  oddziału itd. Jako postać to ma potencjał ale moim zdaniem ta jego nie zmienność koszmarnie odstręcza, jest mi totalnie obojętny. Historia w mandze sama w sobie może być ale tak naprawdę nie powinno się zwracać uwagi na Zena tylko na postacie drugoplanowe. Rysunki są dobre, ciekawe. A najbardziej rozwalający tekst zena "poddaj sie złu". Sama jego gonitwa za bezgraniczną wolnością udowadnia że coś takiego jest nie osiągalne jeśli nie chcesz stać się "potworem". 


Po dłuższym namyślę dam jej 6,5/10 nie jest zła poprostu nie przypadła mi do gustu głównie przez Zena którego nie znoszę od pierwszych stron mangi dobrze że jest ładny to go trochę ratuje. Mój ulubiony bohater to doktor Hakka choć to desperat i czubek. Ludzie którym pomagał wprost nazywali go tchórzem bo był ale nie do końca (zakichany zen wszystko komplikuje). 


...


przyjaciółki 2015-07-10

...


Manga. Jednotomówka scenariusz Kazune Kawahara rysunki Aiji Yamakawa. Stron mangi 238 nie licząc posłowie. Nowość wydana przez Waneko. To historia jak mówi odkrywczy tytuł dwóch przyjaciółek. Moe piękności za którą wszyscy się oglądają ( pewna siebie, brakuje jej kilku klepek i  ma zapędy dyktatorskie) oraz jej najlepszej psiapsióły Eiko która jest jej totalnym przeciwieństwem (da się nawet prześladować i nawet nie piśnie. Ten typ tak ma) Moe swoim zalotnikom stawia warunek "masz dbać o Eiko bardziej niż o mnie" i w końcu pojawia się ktoś kto się na to godzi. 


Tematyka jest banalna a postacie szablonowe. Rysunki są ubogie (moje odczucie) odczułam braki w cieniach i rastrach. Historia sama w sobie to żadne niesamowite dzieło. Mimo to polubiłam tą mangę. Ma w sobie to coś jest nieskomplikowanie przyjemna choć fanów mocnych wrażeń może nudzić . To świetna manga do poczytania przy herbacie jak za oknem leje deszcz a człowiek ma tę chwilę świętego spokoju. Ma ten urok choć najlepiej oceniam historię dodatkową. Jest To podobno owoc współpracy obcych sobie pań więc wyrażę zdanie że gdyby napisały w przyszłości razem coś bardziej ambitnego chętnie bym o przeczytała. 


A teraz kącik suchara. 


Niezbyt ogarnięta wnuczka kupuje dla babci która lubi czytać kolejną część książki jak myśli pierwszą. poprzednim razem trafiła na część trzecią a staruszka ma zasady nie czyta niczego nie po kolei. Kobieta rozpakowuje książkę uśmiecha się i odkłada ją na półkę obok poprzedniej. zdziwiona wnuczka pyta - coś nie tak z tą książką babciu? 


_wszystko w porządku tylko że to druga część. Wnuczka wzrusza ramionami myśląc że babcie przesadza jak zwykle i odpowiada -do trzech razy sztuka. Babcia się uśmiecha i mówi- zwłaszcza że to trylogia. 


heuheuheu nie zostanę pisarzem 


Nie ma jednej Rosji 2015-06-07

Nie ma jednej Rosji to debiut książkowy, dziennikarki Barbary Włodarczyk. Są to opisy wybranych reportaży np. o nastolatkach i dzieciach bezdomnych na ulicach Moskwy które dla państwa są nikim , nie istnieją. O młodych dziewczynkach umiejących w kilka sekund złożyć kałasznikowa itp. Przewija się tam były milioner (zakichany hipokryta  czubek dreczący rodzinę moim skromnym zdaniem), projektantka mody, prości ludzie ze wsi, Ludzie z największego domu starców gdzie normą jest że kogoś mogą zabić, Neofaszystę, współczesnego sobowtóra Lenina można tego się na wymieniać. 


warto przeczytać tą książkę choćby tylko dla poszerzenia wiedzy. Reporterka trafiła w dobry moment bo teraz wszyscy obserwują rosję więc ma darmową reklamę żerującą na ciekawości wymieszanej z zakamuflowanym strachem. Talent literacki pani Włodarczyk jest przeciętny ale równoważą to bardzo interesujące historie. Książka daje do myślenia, naprawdę to otwiera pewne pole do popisu jeśli chodzi o zdanie na temat Rosji jako państwa. Moje zdanie pozostało nie zmienione i wkurzyło mnie to że ona choć poruszyła ważne tematy to jednak pomineła moim zdaniem pewne głębsze elementy. tam się czuje że tam coś jest i chce się więcej.  Trzeba się samemu nawysilać mózgownicą i poczytać między wierszami. To duży plus ale i minus.


Walne może ni z gruchy ni z pietruchy ale jeśli przeczytacie tą książkę i traficie na część o sekcie wielbiącej Putina jako wcielenie apostoła Pawła to dam wam radę pilnujcie się bo face palm gwarantowany a jak się nie ma wyczucia siły to śliwa pod okiem też. Brakowało mi tych sucharów. Przepraszam za straszne przerwy w wpisach ale jest czerwiec wystawianie ocen i wszyscy się nagle obudzili ze snu zimowego. 


Książka hmmm... zasłużone 8/10 


.


Earl and Fairy 2015-05-22

Jak sam tytuł mówi historia hrabiego i wróżki. 12 odc w internecie obejrzałam po angielsku ponieważ nigdzie nie mogłam znaleźć przetłumaczonej wersji a na shinden po strasznie wkurzających zmianach nic nie działa. Nom po wstępnych narzekaniach czas na ciąg dalszy. Anime opowiada historię wróżkowego doktora niezamężnej Lydii akcja dzieje się w XIX albo XX w. potem to zweryfikuję. Zielone oczy, ni to rude, ni brązowe długie kręcone włosy, szczupła i ładna, biedaczka, jest strasznie zakłopotana przy facetach, bo uważają ją za ostro walniętą. Lydia widzi wróżki których nikt inny nie widzi i w nie nie wierzy. Pewnego dnia zostaje poproszona o pomoc i oczywiście niezmiernie dobra główna bohaterka rusza z odsieczą wtedy poznaje hrabię Edgara, przystojniaczek, który  wywraca jej życie do góry nogami. 


Teraz mój ulubiony moment. Ocena; Muzyka do przeżycia. Kreska nawet nawet jedyne co miałam za złe; niektóre naprawdę brzydkie sukienki Lydii i te uszy postaci które strasznie psuły mi oglądanie sama nie wiem czemu ale według mnie były zdecydowanie za duże i odstające. Rekompensują to ładne projekty postaci drugoplanowych kot Lydii i śliczne tła i pomieszczenia. Typowe romantyczne zakusy bohaterów były tak schematyczne że przysypiałam ale tu są też wyjątki od reguły końcówka odc 9 i odc 10 początek. Hrabia ma słabą konkurencję jeśli chodzi o serce Lydii choć zdecydowanie jestem za połączeniem Lydia z Kelpim. Typowo babskie gadanie Wink


ocena 3/10 Lydia brawurowo wytrącała człowieka z równowagi. 


..


.




od Admina 2015-05-04

To taki komunikat taki z ogłoszeniem 


pkt1 przepraszam za tak długi zastój w prowadzeniu wpisów. Po prostu jak człowiek wraca czasem wykończony do domu to ostatnią rzeczą jest pisanie bloga.


pkt2 mam propozycję (jeśli uda mi sie ogarnąć ten cud techniki; komputer) to wrzucę tu mangę swojego skromnego autorstwa. Kiedy ją zrobię bo na razie jestem w fazie zwanej fazą łamania ołówków nad rysunkami. 


pkt3 dorzucę parę recenzji anime jak np bakuretsu tenshi, kiedyś dorzucę. 


jakby ktoś się pokwapił to mam pytania do czytelników. 


1. Jak ktoś rysował to jak się rysuje piórami kreślarskimi? 


Na razie jedno pytanie bo to nie zapytaj onet Wink


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]